2013-12-07

Chcecie basenu? Jedźcie do Wysokiego!

Jeden z wielu projektów (teraz Gimnazjum nr 1) na naukę pływania itp. realizowany na basenie. Oczywiście, nie w Łapach, ale w Wysokiem Mazowieckiem.

Gimnazjum nr 1 zakończyło właśnie realizację projektu „Każdy pływać może”. Naturalnie, pływać każdy może, ale w basenie w Wysokiem Mazowieckiem. Na początku powiedzmy, że dobrze, iż takie projekty są realizowane. Nawet jest ich stanowczo za mało, ale koszty dojazdu do Wysokiego są niemałe (66 kilometrów w obie strony) i one ograniczają wnioskodawców. Przy każdej takiej okazji wraca myśl: dlaczego w tej kadencji zmarnowano okazję na basen w Łapach. A przecież nie tylko korzystaliby mieszkańcy z Łap (Łapy 16 tys. mieszkańców, Wysokie 9 tys.), ale i z zachodnich przedmieść Białegostoku (Nowe Miasto i in.), bo łapski basen byłby nowocześniejszy od innych. Ale basenu nie ma i szybko nie będzie, bo środki unijne na takie cele (przynajmniej w tej puli) się skończyły. A przecież były już przyznane, była umowa z Marszałkiem Województwa. Ale jeden a może kilku tęgich, niewysportowanych starszych panów stwierdziło w Łapach, że basen nie jest potrzebny. Potem, gdy zobaczyli, że społeczeństwo jest innego zdania, zaczęli twierdzić, że jest potrzebny, ale za kilkanaście lat. Gdy społeczeństwo nie dawało się przekonać, że warto czekać, aż basen zbuduje następne pokolenie, zaczęli wykonywać pozorne ruchy i podejmować niby starania. W efekcie zmarnowano przyznaną dotację, zerwana została umowa na dofinansowanie przez Urząd Marszałkowski (Zarząd Województwa). Za to można jeździć do Wysokiego Mazowieckiego! 33 kilometry w jedną stronę. A co tam, jadąc można sobie miło spędzić czas, marząc o basenie w Łapach.

1_png.png