2014-09-03

Burmistrz W. Brzosko w ?Porannym? zapowiada, że ?powalczy o drugą kadencję?

W. Brzosko ? nieobecny, powolny, niemrawy ? przed wyborami chce stać się wojownikiem. Będzie walczył. Tylko o co? O kolejną niemrawą, śpiącą kadencję?
1

Kurier Poranny w piątkowym magazynie (2014-08-22) opublikował artykuł J. Januszkiewicz „Nie wszyscy włodarze chcą zejść ze sceny niepokonani”.  Artykuł wiele miejsca poświęca Burmistrzowi Wasilkowa A. Pełkowskiemu, który postanowił już nie kandydować na burmistrza, ale zdecydował wystartować na radnego Powiatu Białostockiego. Inni burmistrzowie i wójtowie kandydują na nową kadencję. Gazeta informuje, że

„ze stanowiskiem burmistrza Łap nie chce się pożegnać Wiktor Brzosko. W listopadzie zamierza powalczyć o drugą kadencję. Bo, jak mówi, ma konkretne plany na rozwój miasta”.

 Jakie plany? Ma to być rewitalizacja centrum Łap.  Przez 4 lata nic nie uczynił w tej sprawie, a obiecuje tajemniczą „rewitalizację” w przyszłości? Co jeszcze? Nowe tereny inwestycyjne. Przez 4 lat zabiegał o wykup kolejnego zbiornika obok podstrefy. (Pomysł poprzedniego burmistrza R. Czepe). Owszem, W. Brzosko podjął ten pomysł i starał się o wykup, czym wprawił w zdumienie krytykującego pomysł tych terenów inwestycyjnych swego radnego R. Falkowskiego, który nagle musiałby chwalić to, co tak zawzięcie krytykował (zakup tych terenów w poprzedniej kadencji miał być zły, a zakup tych terenów w tej kadencji nagle miał być dobry). Przez 4 lata nic jednak z tego nie wyszło i może dopiero uda się pod koniec kadencji. A co jeszcze? Projekty turystyczne.  Jakie? Basen z ceraty na Bindudze, czy w innych miejscach nad Narwią? Tam, gdzie przez 4 lata znów dopuszczono do zarastania tych kanałków, oczyszczonych w poprzedniej kadencji?

 Burmistrz W. Brzosko chciał „Porannemu” opowiadać o swoich sukcesach. Jakich? O podstrefie  (stworzonej w poprzedniej kadencji, ale przy której w tej kadencji prace spowolniono o 2-3 lata). Dodajmy: podstrefie  tak bardzo krytykowanej  przed poprzednimi wyborami, a teraz na wszystkie strony chwali się nią obecny Burmistrz. Czym jeszcze?  Miejscami pracy, choć dane Urzędu Pracy wskazują wzrost bezrobocia. Czy chodzi zatem o miejsca pracy znajomych Pana Burmistrza? Czym jeszcze? Tym, że Gmina jest w Białostockim  Obszarze Funkcjonalnym. Otóż gmina jest tam, jak 9 innych gmin, leżących dookoła Białegostoku, bo im większy obszar tym większa szansa na pieniądze unijne.  Tyle, że Gmina Łapy zachowuje się tam jak Kopciuszek, a całą inicjatywę i gros korzyści przejmuje Białystok. Przy tym Burmistrz W. Brzosko niewiele zdaje się rozumieć, o co tak naprawdę chodzi w Białostockim  Obszarze Funkcjonalnym (co widać było na sesjach, bo pytany niewiele umiał powiedzieć, jak zwykle zresztą).  

 Burmistrz Wiktor Brzosko – powolny, nie wiedzieć czym zmęczony, jakby śpiący– zapowiada, że w czasie wyborów stanie się wojownikiem. Będzie walczył o rozwój Łap? Ależ miał na to 4 lata. Zmarnował ten czas i wiele szans na rozwój. Jego kadencja była bardzo słaba. On jednak będzie walczył o drugą kadencję. Czy po to, by znów potem się usprawiedliwiać, że on nie chciał, ale rodzina się uparła?  Tyle że obecnie Wiktor Brzosko jest w trudniejszej sytuacji: nie da się stworzyć układu, w którym wszyscy atakują burmistrza, a potem dzielą się łupami, bo to on jest burmistrzem. A może obieca łupy za niewalczenie z nim? 


 

ZOBACZ TAKŻE (w wydaniu papierowym)2014-08-22. Kurier Poranny, J. Januszkiewicz „Nie wszyscy włodarze chcą zejść ze sceny niepokonani”.