2014-09-30

Jacyś faceci opowiadają po Łapach, że będą kandydować na burmistrza

Dziwna moda pojawiła się w Łapach na dziwnych facetów, chodzących po mieście i opowiadających ludziom, że będą kandydowali na burmistrza.
1

Jacyś dziwni faceci chodzą po Łapach i mówią, że będą kandydować na burmistrza. No, cóż, każdy może kandydować i każdy może chodzić po ulicach, aby i opowiadać, tylko po co oni tak chodzą po mieście i zaczepiają ludzi, by im powiedzieć, że będą kandydować, zamiast po prostu kandydować? Jest ich przynajmniej dwóch, ale może się okazać, że chodzi ich po  mieście więcej. Czy faktycznie są kandydatami, tego nie wiadomo, bo kandydaci się jeszcze nie zarejestrowali.

Jeden z tych dziwnych ludzi – jak wynika z opisu tych, którzy go widzieli – to starszy facet z siwą brodą, sztywny, jakby połknął kija od mopa.  (Trudno się dziwić, że ktoś z takim mopem w środku w ogóle się nie uśmiecha). Podaje się za dawnego Burmistrza tej miejscowości, ale jakoś chyba nikt mu nie chce uwierzyć. Być może ma jakieś zaświadczenia lub dokumenty, które zechce okazać. Młodzi zupełnie go nie znają. Starsi, owszem, twierdzą, że kogoś im przypomina. Prawie nikt go nie widział przez ostatnie lata, więc trudno im stwierdzić, czy jest tym, za kogo się podaje.

Drugi jest prawie całkiem łysy, ale podobno młodszy od tego pierwszego. I tak samo jak ten wszędzie ostatnio się pojawia.  Chce, aby wszędzie go widziano. Wpycha się w każde zgromadzenie. Pojawia się za ludźmi w najmniej spodziewanych okolicznościach. Przez jakiś czas wszędzie przychodził z małym zmęczonym chłopcem na ręku. Robiłyby wrażenie troskliwej matki, ale jakoś nikt nie widział, aby się do tego dziecka uśmiechał. Od pewnego czasu krąży sam, bez dziecka.  Twierdzi, że kiedyś był radnym sejmiku. Nikt tego nie pamięta – przynajmniej z młodszych. Niektórzy starsi, owszem, coś sobie przypominają. Stąd na jego dziwny wygląd ktoś powiada, że to ten „zdrajca” z sejmiku, co to zdradził PiS i poparł PO.  Ktoś mówi o Bucu. Ktoś wspomniał o wykolegowanym bracie. Wygląda na bezrobotnego. Wydaje się mieć czas chodzić po placach, ulicach, targowiskach i imprezach.

Nie zdziwcie się, jeśli któryś z tych facetów stanie wam na drodze i będzie zagadywał o wyborach.  Co wtedy robić? Jeśli zobaczycie w ich oczach przemożną potrzebę wysłuchania, a przy tym nerwowość, na wszelki wypadek wysłuchajcie. Poświęćcie im trochę czasu. Okażcie zainteresowanie.  Nie tylko w mieście, ale i na wsi, bo jeśli któryś z nich zreperuje rower, to ruszy do sołectw.


ZOBACZ TAKŻE:
2004-06003. Gazeta Współczesna, ap, „Matura na ulotce http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040603/AKTUALNOSCI/40602028  

2003-07-09. Kurier Poranny, Z. Nikitorowicz, „Bo przypieprzę w mordę...”http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20030709/WYDARZENIA/307080005  

2008-01-16. A. Kaszuba, „Cała władza w ręce PO (wideo)” http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080116/BIALYSTOK/487057052  

2008-01-29. Gazeta Współczesna,  „O dwóch mniej w PiS-ie” http://www.wiadomosci.bstok.pl/?prasa=8992