2014-11-04

J. Łapiński z notesem i rączkami W. Brzoski czyli plakatowanie

Burmistrz likwidował niektóre tablice ogłoszeniowe. No bo i po co, skoro ma swoje wielkie banery. Ale na tablicach też zakleja innych.

Burmistrz zlikwidował 4 tablice, ale w swej urzędowej informacji na BIP podaje, że one są. Wskazuje aż 4 nieistniejące: tablicę naprzeciw Łapianki, koło Domu Kultury (po wymianie na nową, zamykaną, jest ona niedostępna), na Piwnej, przy Matejki. Zlikwidowana tablica przy ul. Matejki, naprzeciw Hadesu, została zastąpiona prywatną, którą wynajął i obwiesił się na niej Pan Burmistrz.

W związku z bardzo małą ilością tablic kampania plakatowa polega na tym, że wszyscy wszystkich zaklejają. Kto raniej wstanie, ten zakleja innych. Zwłaszcza ci, którzy nie zafundowali sobie takich bilbordów, jak Pan Burmistrza przy ul. Cmentarnej (czytaj tutaj). Kilka dni temu akcję naklejania swoich plakatów przeprowadził Jacek Łapiński. Akcja zwróciła uwagę naszych Czytelników, bo swoje plakaty naklejał na Burmistrzu W. Brzosce. I to jak! Naklejał tak, aby z plakatu Brzoski został napis: „ROZSĄDEK DOŚWIADCZENIE”.  ROZSĄDEK DOŚWIADCZENIE miało kojarzyć z J. Łapińskim. I starał się tak na każdej tablicy.

Traf chciał, że zostawiając „ROZSĄDEK DOŚWIADCZENIE” musiał zostawić w tej samej linii ręce W. Brzoski  z jego słynnym czarnym notesem. Tak więc J. Łapiński przejął także czarny notes Burmistrza. Ma więc Burmistrzowy notes i jego „ROZSĄDEK DOŚWIADCZENIE”. Tylko co z tego, skoro to jedynie slogan. Ani rozsądku ci panowie nie mają, ani doświadczenia. Chyba że w krętactwie, w składaniu obietnic bez pokrycia i bezwzględnej walce o władzę.

 Dlaczego J. Łapiński pozaklejał W. Brzoskę. Przecież panowie ściśle współpracują i od lat żyją w układzie politycznym. Jeśli krytykują, to troszkę, dla niepoznaki i zmylenia opinii publicznej. Czyżby teraz rywalizacja wzięła górę i dlatego Łapiński pozaklejał Brzoskę? Może pomyślał, że nie ma co go żałować, w końcu także dzięki niemu Brzosko zdobył stołek Burmistrza, aby mieć teraz swoje wielkie bilbordy, a  on musi rozklejać swoje plakaciki. Okazuje się, że przyczyna jest prosta. Prawdopodobnie jest to odwet (no, powiedzmy, odwecik) Jacka Łapińskiego na swoim koledze W. Brzosce za to, że wcześniej Burmistrzowe służby pozaklejały plakaty J. Łapińskiego. 

Robimy reklamę kandydatowi Jackowi Łapińskiemu? No jasne! Bo i jakiś niewidoczny, odtrącony, porzucony, jak polityczny sierota. Zwyczajnie go nie ma. Nie wystaje pod Biedronką z gazetkami. Nie biega z propagandą z (byłą) żoną po blokach. A przecież tak bardzo się nabiegał, pomógł Brzosce, lecz niczego za to nie dostał. Owszem, nie omija teraz żadnej imprezy, ale tyle ma z tego, że się pokręci, każdy go omija, do powiedzenia nie ma nic. Jak przez całe te cztery lata. Staje tak, aby się załapać do fotografii. Łypie na boki, patrząc, czy ktoś go rozpoznaje. Naprawdę smutny widok. Więc jak go (trochę) nie zareklamować. Aż nam się go szkoda zrobiło. Nie musi dziękować. Niech ma!


CZYTAJ TAKŻE: WYBORY SAMORZĄDOWE XI 2014. http://portal.lapy.pl/strona/304,wybory--xi--2014.html


 

28_png.png 26_png.png 25_png.png 24_png.png 16_png.png