2014-11-24

Pełne żalu oświadczenie Burmistrza na zakończenie kadencji

Burmistrz W. Brzosko wydał oświadczenie na zakończenie VI kadencji. Jaka kadencja, takie i oświadczenie. Żałosne, nieudane, fałszywe

Burmistrz W. Brzosko kończy kadencję, ale nie może otrząsnąć się z przegranej. Szuka winnych i ostrzega, że tego tak nie zostawi.  Przy tym zachowuje się, delikatnie mówiąc, w sposób niestandardowy . Dziś wydał oświadczenie, opublikowane na gminnej stronie internetowej (znajduje się tutaj). Poniżej publikujemy „Oświadczenie Burmistrza pewnej gminy na zakończenie kadencji samorządu”, dziwnie, acz nieprzypadkowo, zbieżne i podobne do oświadczenia Burmistrza Łap.


CZYTAJ TAKŻE:  WYBORY SAMORZĄDOWE XI 2014. http://portal.lapy.pl/strona/304,wybory--xi--2014.html. (Wszystkie artykuły  i tematy na Portalu nt. wyborów 2014)


Oświadczenie burmistrza pewnej gminy na zakończenie kadencji samorządu

                             Szanowni Mieszkańcy

Kadencja dobiega końca. Nie sądziłem, że koniec nastąpi. Ale los okazał się okrutny i nieubłagany – kończy się kadencja i nic na to nie można poradzić. (Jeśli ktoś jednak ma radę, to proszę o pilny kontakt). Najgorsze jest to, że na koniec odbyły się jakieś wybory, w których nie liczono się, że to Ja jestem Burmistrzem. 

Może po 4 latach niektórzy nie wiedzą, dlaczego to Ja byłem Burmistrzem i skąd się wziąłem? To Wyście Mnie wybrali! Mieliście ten zaszczyt.

Na początku było trudno, bo wszyscy przychodzili i czegoś chcieli, zapisywałem to w kalendarzu. Ołówkiem, aby potem wytrzeć. Szybko jednak zrozumieli, że nie ma po co przychodzić. I przez 4 lata miałem spokój, nikomu niczego nie musiałem tłumaczyć.

Za wszystko zrzucałem winę na poprzednika. Chwaliłem tylko jedną jego słuszną decyzję: że utrzymywał Mnie na stanowisku Kierownika ZWiK, a wcześniej na Kierownika powołał.

Te wybory to była brudna prowokacja opozycji. W kampanii wszystkim tłumaczyłem, że stanowisko Burmistrza jest już zajęte przeze Mnie, ale nie słuchano, a potem brutalnie zaatakowano, że muszę je opuścić. W końcu je opuściłem, dzięki wspólnemu wysiłkowi wielu ludzi. Ale nie było łatwo.

W kadencji udało się przeprowadzić znaczną ilość potrzebnych inicjatyw i niemałą niepotrzebnych.  Nie jest prawdą, że wszystkie pomysły i rozwiązania ukradłem od poprzedników. Ukradłem tylko 90 %.  Ocieplałem placówki oświatowe i in., nie wspominając, że to z wniosku poprzedników, aby Mieszkańcy nie męczyli się pamiętaniem o jakichś poprzednikach. Moje środowisko krytykowało podstrefę przed poprzednimi wyborami, ale chętnie potem się nią chwaliłem, jako sztandarową inwestycją, bo jakie to ma znaczenie, że były jakieś inne kadencje. Dopiero po 4 latach, na sam koniec kadencji, wykonałem wreszcie inkubator przedsiębiorczości (plan poprzedników). Nie zdążyłem co prawda niczego wyinkubować, ale też nie musiałem odpowiadać na głupie pytania, ile osób założyło tam swoją działalność i ile utworzono miejsc pracy. Jak to ile? Tyle, ile będzie!

Głęboko wierzę, że byłem wspaniałym Burmistrzem, a jedynie ludzie się na Mnie nie poznali. Jedynie moja wrodzona i nabyta skromność sprawiła, że nie przyjeżdżały tu delegacje z całego świata, aby podziwiać Mnie i moje osiągnięcia. Ale świat Mnie podziwiał i zazdrościł sukcesów. Białystok nie mógł przeżyć, że Łapy zaczęły się tak wspaniale rozwijać. Nasze miasto i gmina stały się silniejsze, a jedynie Mieszkańcy mają słabszy wzrok, aby to dostrzec.

Wytykałem poprzednikom zadłużenie, bo co Mnie to obchodzi, że padły zakłady i zmniejszyły się wpływy do budżetu. Sam jednak zwiększyłem zadłużenie o kolejne miliony, ale Ja zadłużałem Gminę w ramach „restrukturyzacji zadłużenia” i „względnej stabilności gminnych finansów”. Dzięki tym nowym długom zapewniłem nowe odkrywcze spojrzenie na finanse.

Z tego miejsca (nikomu nie powiem, gdzie jestem) chciałbym podziękować wszystkim ludziom, którzy ciężko pracowali, że im się chciało, mimo że mi nie bardzo, a czasem wcale.

W szczególności chciałbym podziękować Radzie Miejskiej w Łapach za konstruktywną i owocną współpracę. Byłaby znacznie lepsza, gdyby opozycja nie zadawała pytań, gdyby posłusznie głosowała, gdyby w ciemno udzielała mi absolutorium i w ogóle we wszystkim popierała władzę, czyli Mnie. 

Dziękuję pracownikom Urzędu Miejskiego w Łapach i przyznaję, że nie dałem im podwyżek, jak mój poprzednik. Mam jednak nadzieję, że zrozumieli, iż brak podwyżek to wina poprzednika i kandydatki na Burmistrza.

Dziękuję pracownikom jednostek gminnych, którzy podejmowane decyzje wcielali w czyn, a zwłaszcza, gdy musieli wcielać w bezczyn permanentny brak decyzji.

Pragnę podziękować także wyborcom, szczególnie tym, którzy lojalnie zagłosowali na Mnie, choć nie potrafili wymienić żadnej nowej inwestycji (i np. nie wiedzieli, że Sikorskiego zrobiło województwo).

Jeszcze jest za wcześnie na ustalenie wszystkich winnych przegranej, ale jednego winnego należy bezwzględnie wskazać i przykładnie ukarać. To Portal Łapy. Dotąd nie podawaliśmy nigdzie nazwy tego bandyckiego Portalu (a także usuwaliśmy wszelkie ślady po poprzednim portalu gminnym, który prowadził ten sam człowiek), ale teraz nie można milczeć. To ten portal www.portal.lapy.pl prowadził przeciwko Mnie oszczerczą i brudną kampanię wyborczą. Oni sobie zwyczajnie robili jaja. I to nie pisanki wielkanocne. To polityczni sadyści i jajcarze. Nieobliczalni kpiarze. Podstrzeleni satyrycy. Oszołomowaci facecjoniści.

Ci brutalni prześmiewcy z bezwzględnością, jakiej nie zna świat – dobrali się nawet do mego nosa i – jakby go było mało, domalowali kawał. Opisywali osła, o imieniu, którego nie wymienię, żeby drwić. Kpiono z mojego wizerunku.  Jednym słowem używali wszystkich  (a jeśli nie wszystkich, to dlatego, że nie zdążyli, ale na pewno by użyli) najbardziej brudnych metod, aby zdyskredytować moją wspaniałą pracę i moją wyjątkową osobę. Także dyskredytowali osobę mojej żony, z błahego powodu, że powołałem ją do dietowanej komisji itp. A jaka to dieta! Marne grosze. Krytykując to, przekroczono wszelkie granice ludzkiej przyzwoitości i wszelkie normy etyczne. Faszyzm, stalinizm, maoizm, czegewaryzm i polpotyzm razem wzięte nie wykazały się takimi zbrodniami moralnymi jak ów Portal Łapy.

Takie metody walki politycznej są mi obce. Starałem się być jedynie dobry lub bardzo dobry. Powiedziałbym, że byłem aniołem, ale zaraz pewnie napiszą na tym strasznym Portalu, że Aniołem z Alternatywy 4. Nie, prawdziwym aniołem! Bo taką mam naturę. Tryskam dobrocią, dzielę się dobrem, emanuję dobrem. Taka jest moja misja. I lepiej niech się mają na baczności ci, co tego nie chcą zrozumieć. A ci, co sobie z tego podkpiwają, niech uważają.

Takich metod używa czołowy łapski działacz Prawa i Sprawiedliwości. I jeszcze się pod tym bezczelnie podpisuje. (Nie tak, jak my, tu i ówdzie anonimowo popiszemy na forach). Czy tak ma wyglądać miłość bliźniego, jak w wydaniu tego czołowego działacza? A co, Burmistrz to nie bliźni? Czy wartości chrześcijańskie polegają na wytykaniu cudzych błędów, czy ich tolerowaniu? Co to, władza nie może troszeczkę pobłądzić? Pokombinować? Może nawet poświntuszyć? Człowiek nie ma prawa do błędu?

A dlaczego tolerowała to kandydatka na Burmistrza i wszyscy kandydaci tej partii? Nie widzieli, że się jaja robi z bliźniego-Burmistrza? Udawali, że nie wiedzą, o kogo chodzi? Powinni go powstrzymać, a nawet wydać odpowiednim organom.

Ta bandycka nagonka na moją skromną osoby przypominała watahę rozwścieczonych wilków, atakujących malutkiego słodkiego króliczka. Ale mimo tego otrzymałem prawie taką samą ilość głosów, jak przed czterema laty. Choć liczyłem na dużo więcej! Niestety, nie pomogło wsadzanie kumpli na stanowiska, otaczanie się działaczami Naszego Podlasia, unikanie decyzji i gra pod publiczkę. Dlatego mój wynik Mnie nie satysfakcjonuje. I zachwiewa Moją wiarą w ludzi. No, bo po co się trudzić i ustawiać znajomków? Po co forsowanie kumpli?

Szacuję, że przygotowane inwestycje, rozpoczęte przedsięwzięcia i poczynione ustalenia powinny doprowadzić do powstania w latach 2014-2018 od 500 do 800 nowych miejsc pracy w Gminie. W latach 2018-2022 nawet 2500 miejsc pracy, a latach 2012-22 30 tysięcy miejsc pracy, a w latach następnych będziemy stolicą województwa. To nic, że nie ma tych miejsc pracy, ale będą! Trzeba tylko poczekać. Czekaliśmy 4 lata, to można czekać dalej.

Żywię nadzieję, że Pani Burmistrz nie zmarnuje tego dorobku. Wiem, że zaraz powiedzą, że nie można zmarnować czegoś, czego nie ma, ale jak dobrze poszukają, to może jednak coś znajdą.

Na tym nasza aktywność się kończy. Będziemy realizować swoją misję przetrwania. Proszę nas nie budzić – sami obudzimy się przed kolejnymi wyborami. Znów będziemy udawać bezpartyjnych i zaangażowanych na rzecz naszej Małej Ojczyzny.

Szanuję wynik wyborów. Niestety, wynik ten nie szanuje Mnie. Trudno. Trzeba z tym jakoś żyć.  

Z wyrazami

Burmistrz VI kadencji

1_png.png